Grecja to kraj, który zdaje się być stworzony do odkrywania samochodem. Wyobraź sobie swobodę zjechania z głównej trasy, by dotrzeć do ukrytej, skąpanej w słońcu zatoczki, o której nie piszą przewodniki. Pomyśl o elastyczności, która pozwala spędzić dodatkową godzinę w starożytnym Delfach, bo właśnie poczułeś magię tego miejsca, bez martwienia się o rozkład jazdy autobusu.
Wynajem samochodu w Atenach to klucz do prawdziwej, nieskrępowanej przygody. To możliwość dotarcia do zapomnianych wiosek w górach Peloponezu, odkrycia dzikich plaż na Półwyspie Chalcydyckim i zatrzymania się na spontaniczny lunch w rodzinnej tawernie z widokiem na gaje oliwne.
Jednak dla wielu podróżników planujących samochodową eskapadę po Grecji, na horyzoncie pojawia się jedno, często niepokojące pytanie: co z opłatami drogowymi? System bramek, różne nazwy operatorów i perspektywa dodatkowych kosztów mogą wydawać się skomplikowane. Nic bardziej mylnego. Grecki system opłat drogowych jest logiczny i przyjazny dla kierowcy, a po zapoznaniu się z kilkoma kluczowymi zasadami, nawigowanie po nim stanie się drugą naturą.